Nocna Maniacka Piątka to bieg, w którym bierzemy udział od samego początku – od pierwszej edycji, która odbyła się w 2014 roku. To wyjątkowy bieg, ponieważ start odbywa się już po zmroku, a trasa wiedzie wokół poznańskiego jeziora Malta. Co roku organizatorom udaje się „zarezerwować” piękną pogodę, dlatego bieg po zachodzie słońca, w ciepły lipcowy wieczór, w tak pięknej scenerii ma swój wyjątkowy klimat, o czym doskonale wiedzą biegacze, których z roku na rok przybywa. Po biegu jest czas na odpoczynek nad jeziorem, integrację przy ognisku, kiełbaskach, grillu i zwyczajnie żal wracać po biegu do domu.

Tegoroczna edycja była zorganizowana pod hasłem „zombie style”. Niektórzy biegacze wzięli sobie do serca zachęty organizatorów i pojawili się na starcie w mrożących krew w żyłach przebraniach.

Takie połączenie Haloween z imprezą biegową to niecodzienne wydarzenie. My również postanowiliśmy uczynić tę edycję biegu wyjątkową i zabraliśmy ze sobą na bieg Fuksa. Wieczór był na tyle chłodny, że spokojna piątka wokół Malty była idealną opcją na wieczorny „spacer”.

Nocna Maniacka Piątka - 2017

Pomimo że specjalnie wystartowaliśmy jako ostatni, żeby nie przepychać się z psem wśród biegaczy i nie przeszkadzać im na starcie, szybko okazało się, że Fuks tego wieczoru wykazuje ogromną wolę walki i chęć rywalizacji. Takiego potencjału nie można było zmarnować! Dlatego szybko zabraliśmy się za wyprzedzanie wolniejszych zawodników i po jakimś czasie znaleźliśmy się mniej więcej w połowie stawki.

Po przebiegnięciu około dwóch kilometrów złapaliśmy już stałe, równe tempo, które pozwoliło nam wyprzedzić po drodze jeszcze wielu biegaczy i sprawnie dotrzeć do mety. W międzyczasie minęliśmy mnóstwo osób, które pozdrawiały nas, zagrzewały do walki i podziwiały, jak Fuks wyposażony we własną lampkę oświetlającą trasę dzielnie mierzy się z dystansem.

Na mecie zameldowaliśmy się po upływie 26 minut, co było sporym zaskoczeniem, bo jednak bieganie w lecie jest dla Fuksa zdecydowanie trudniejsze, a na treningach nierzadko lenistwo bierze górę 😉  Na trasie nie spotkaliśmy żadnego innego czworonoga, więc możemy oficjalnie uznać, że w swojej kategorii zajęliśmy pierwsze miejsce! Po przekroczeniu linii mety Fuks zaliczył kąpiel w jeziorze i to zdecydowanie była najlepsza nagroda, jaką mógł dostać za swój wysiłek i sportowego ducha.

FUKS BIEGA: 🦇 Nocna Maniacka Piątka 2017 🦇
5 (100%) 4 votes